Póki co, nikt nie odbiera nam zdolności samodzielnego myślenia, ale coraz częściej oddajemy ją dobrowolnie. Wynalezienie samochodu nie sprawiło, że przestaliśmy chodzić, a nawigacji, że nie wiemy dokąd chcemy dojechać. Kiedy pojawił się internet większość uznała, że będziemy coraz mądrzejsi, ale z upływem czasu coś poszło nie tak. Ludziom brakuje kompetencji społecznych, umiejętności nawiązania kontaktu z drugim człowiekiem, rozmowy oraz niezliczonych pozostałych, odróżniających homo-sapiens od innych istot żyjących na ziemi. Nie dlatego, że technologie są na coraz wyższym poziomie zaawansowania i dają nam prawie nieskrępowane możliwości tylko dlatego, że coraz częściej rezygnujemy z własnego wysiłku intelektualnego. Człowiek stworzył narzędzia i to człowiek decyduje, czy użyje je do rozwoju, czy umysłowego lenistwa. Ciągi kodów nie przeżyją dzieciństwa, nie przeżywają pierwszej miłości, rozstań, powrotów, za to nigdy nie poniosą konsekwencji za błędne podpowiedzi. Cyfry nie czują odpowiedzialności za człowieka. Za to mogą sprawić, że przestanie myśleć, podejmować samodzielnie decyzje. Nawet w epoce wczesnego internetu szukaliśmy odpowiedzi. Sięgaliśmy do różnych źródeł, porównywaliśmy, rozmawialiśmy. Dziś ograniczamy wysiłek do pierwszej wyświetlonej odpowiedzi w wyszukiwarce opartej na algorytmie. W większości nie mamy nawet świadomości, że precyzyjność wyświetlonej informacji jest uzależniona od umiejętności sformułowania pytania. Dlatego nie zawsze udzielona jest prawdziwa. Opiera się na zagregowanych danych. Dlatego często nie jest najlepsza, ale jest najszybsza. W ten sposób, wygoda stała się największą zdobyczą cywilizacji, która zabija ciekawość. Dziś rzadko zadajemy pytanie: „Czy to prawda?” Nieświadomie wpisujemy w wyszukiwarkę „co algorytm uważa?” – oczywiście nie dosłownie, ale taka jest intencja. Jeszcze rzadziej zastanawiamy się nad uzyskaną podpowiedzią i parkujemy samochód w rzece albo jedziemy ulicą jednokierunkową pod prąd. Mamy coraz mniejszą świadomość, że każda odpowiedź stanowi wybór jednych informacji kosztem drugich. Niebezpieczeństwo nie polega na tym, że algorytm pracuje i spełnia nasze oczekiwania. Niebezpieczeństwo wyłania się w momencie, w którym przestajemy pytać. W mediach społecznościowych algorytm agreguje wpisy, przetwarza, po czym podpowiada, co warto przeczytać, posłuchać, obejrzeć, kupić. Podpowiada kogo lubić a kogo nie. Czego się bać, a czego nie. Kto jest mądry, a kto jest głupi. Do niczego nie zmusza. Prowadzi najłatwiejszą drogą, a człowiek dokonuje „wyboru”, który wymaga najmniejszego wysiłku. Zagrożenie nie stanowi sztuczna inteligencja tylko natura ludzka. Myślenie wymaga wysiłku, czasu, energii, doświadczenia, umiejętności, pokory, cierpliwości. Zgody, że możemy się mylić. Wymaga uwagi podczas słuchania, przeczytania tekstu do końca, wysłuchania argumentów drugiej strony, wzajemności i szacunku. Wymaga przyznania, że świat jest bardziej skomplikowany niż nagłówek w społecznościówkach czy rolki. Algorytm kocha prostotę. Człowiek powinien kochać złożoność, inność, alternatywę. Rzecz nie polega na odrzuceniu technologii – zdecydowanie nie! Nigdy wcześniej nie dysponowaliśmy tak potężnymi narzędziami wspierających pracę, naukę, a nawet twórczość. Ciągi potrafią analizować gigantyczne zbiory danych, znaleźć zbieżności lub rozbieżności, niewidoczne dla człowieka. Narzędzia cyfrowe potrafią uporządkować chaos informacji, podpowiedzieć, spojrzeć na temat z innej perspektywy, ale nie być zastępstwem – protezą myślenia. Jeżeli w dalszym ciągu algorytmy będziemy obarczali naszą pracą, to nie zauważymy, że oddaliśmy im część siebie. Wówczas już nawet nie będziemy brali za siebie odpowiedzialności, argumentując, że tak wyszło, tak zaproponował system, takie były jego rekomendacje. Algorytm odpowiada w oparciu o przeszłość, w oparciu o to, co było. Człowiek jeżeli myśli, potrafi zaprojektować coś czego jeszcze nie było – to fundamentalna różnica. Niedługo sztuczna inteligencja będzie projektowała lepsze samochody, budynki, pisała, analizowała dane medyczne. Kłopot będzie polegał na tym, w jakim miejscu znajdzie się człowiek, który uzna, że nie musi wątpić, zadawać pytań, rozumieć. Kierunki przyszłości, nie powstają w oparciu o odpowiedzi tworzone na bazie historii. Skoku cywilizacyjnego dokonują ludzie, którzy zadają pytania, których nikt wcześniej nie zadawał, a brak umiejętności udzielenia odpowiedzi wprowadzał w ruch zmiany polityczne, gospodarcze, społeczne. Przeraża przyszłość świata, w którym zabraknie ludzi odważnych, świadomych istoty samodzielnego myślenia. Zadawania pytań, szczególnie tych trudnych, niewygodnych, przyciągających wrogie opinie i spojrzenia. Sztuczna inteligencja nie odbierze nam człowieczeństwa, co nie znaczy, że możemy je oddać sami. Narzędzie zawsze pozostanie narzędziem. Myślenie wymaga, żeby nauczyć się nim odpowiednio posługiwać.

17lipiec


