Spektakularny upadek

Ambitne plany kolejnej firmy zderzyły się z ekonomiczną rzeczywistością oraz ograniczeniami wynikającymi z położenia geograficznego. Porażka jest dzisiaj oceniana przez ekspertów w szerszym kontekście jako symboliczny nokaut europejskich aspiracji uniezależnienia się od azjatyckich producentów akumulatorów trakcyjnych do pojazdów elektrycznych. Po spektakularnym upadku Northvolt, przyszła kolej na Cellforce, które stosunkowo niedawno przejęło Porsche z myślą o własnej produkcji ogniw do elektryków. Aspiracje wraz z początkiem ostatniego tygodnia sierpnia przeszły do historii. Porsche oficjalnie ogłosiło rezygnację z projektu, mimo że jeszcze niedawno prezes Oliver Blume określał Cellforce mianem: „serca elektrycznej strategii Porsche”. W poniedziałek z kolei przyznał, że: „Porsche nie planuje produkcji własnych ogniw akumulatorowych ze względów ilościowych oraz braku efektu skali”. Michael Steiner, szef działu badań i rozwoju, wyjaśnił, że koszty zwiększenia produkcji oraz brak możliwości osiągnięcia zakładanej skali sprawiły, iż projekt stał się ekonomicznie nierealny: „Z dzisiejszej perspektywy jest to po prostu nieosiągalne”. Wcześniej Porsche próbowało ratować projekt, prowadząc rozmowy z Northvolt w sprawie przejęcia Cellforce. Jednak rok po podjęciu prób połączenia, skandynawska firma ogłosiła upadłość, kończąc wszelkie nadzieje na realizację wspólnego przedsięwzięcia. Dalej, jak donosi Reuters, część pracowników Cellforce znajdzie zatrudnienie w firmie PowerCo, spółce koncernu VW zajmującej się produkcją akumulatorów. Sam Cellforce ma pozostać na rynku, koncentrując się na badaniach nad rozwojem technologii dla elektromobilności. W komunikacie prasowym zabrakło informacji dotyczących dalszych losów inwestycji Porsche w chorwacką markę Rimac oraz joint-venture Bugatti-Rimac. Obecnie Porsche posiada 45 procent udziałów w wymienionych firmach, które dysponują jednymi z najbardziej zaawansowanych technologii w zakresie napędów elektrycznych oraz systemów akumulatorowych. Oliver Blume zapewnił, że Porsche nie zrezygnuje z elektromobilności: „W pierwszej połowie 2025 roku 57 procent pojazdów dostarczonych w Europie było zelektryfikowanych, w porównaniu z globalnym wskaźnikiem 36 procent. Jednak ze względu na trudne warunki rynkowe – szczególnie w USA oraz w słabo rozwiniętym chińskim segmencie luksusowych samochodów elektrycznych reorganizujemy naszą działalność w zakresie akumulatorów i koncentrujemy się na rozwoju ogniw i systemów”. Upadek Cellforce jest dla Porsche strategicznym i wizerunkowym ciosem, marka jednak nie porzuca elektromobilności. Rezygnacja z własnej produkcji ogniw nie oznacza końca prac nad innowacjami. Niemiecki producent zamierza skupić się na współpracy z partnerami technologicznymi oraz na wykorzystaniu doświadczeń zdobytych przez Rimac i Bugatti-Rimac. Przyszłość samochodów sportowych Porsche zdaje się być wciąż elektryczna, ale budowana już nie w oparciu o własne fabryki ogniw, lecz o globalne partnerstwa, skalowalność i efektywność operacyjną. Spektakularny upadek jednego projektu może okazać się początkiem bardziej realistycznej i zrównoważonej drogi ku transformacji.

Rzecznik Elektromobilności Autor

Na co dzień jestem rzecznikiem, zatem podejmując decyzję o pisaniu Bloga postanowiłem pozostać w roli. Więcej o mnie...