Site icon Rzecznik Elektromobilności

Zarządzanie zmianą

Dlaczego jedni potrafią zaakceptować zmianę niemal natychmiast, a inni potrzebują lat, by uznać ją za coś oczywistego? Przez trzy dekady pracy zawodowej obserwowałem ten sam mechanizm w środowisku akademickim, administracji publicznej, biznesie, organizacjach społecznych i mediach. Im więcej miałem okazji przyglądać się procesom zmian, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że największą przeszkodą rzadko bywa brak wiedzy. Znacznie częściej jest nią lęk. Taki, którego ludzie nie potrafią nazwać, a jeszcze trudniej racjonalnie uzasadnić. Potwierdzają to badania Edelman Trust Barometer. Od kilku lat udowadniają, że samo pojawienie się „nowości” nie wystarcza do społecznej akceptacji. Respondenci znacznie częściej akceptują rozwiązania wówczas, gdy rozumieją ich sens, właściwe uregulowania i wdrażanie z uwzględnieniem wpływu na ich życie. Niewątpliwe to bardzo wartościowa edukacja dla wszystkich, którzy zarządzają ludźmi, tworzą prawo, wdrażają nowe technologie, a przede wszystkim odpowiadają za komunikację. Żyjemy w rzeczywistości, w której coraz częściej rozmowę zastępuje decyzja. Przekonywanie, zastąpił obowiązek, wybór skutecznie wyparł nakaz, a zaufanie społeczne dyrektywy. Przez trzy dekady pracy zawodowej w różnych sektorach miałem okazje uczestniczyć w dziesiątkach zmian. Jedne były przyjmowane entuzjastycznie inne budziły sprzeciw. Z perspektywy doświadczeń doskonale rozumiem, że ludzie nie boją się zmian – boją się utraty wpływu. Obecnie równie ważna, co zmiana jest sposób w jaki zostaje wprowadzona, a przede wszystkim opowiedziana – uzasadniona. Problemy zaczynają się wtedy, gdy ktoś uznaje, że skoro ma rację, nie musi nikogo przekonywać. Im bardziej „twórcy” zmian są przekonani o własnej nieomylności, tym częściej sięgają po przymus prowadzący do posłuszeństwa. Historia już wiele razy udowodniła, że przywołana metodologia nigdy nie buduje trwałej akceptacji. Odbiera ludziom, godność, poczucie sprawiedliwości, sprawczości, a wraz z upływem czasu pojawia się nieufność i pogłębiają podziały społeczne. Dysponujemy największym w historii cywilizacji dostępem do informacji, rozwiązań, materiałów, platform komunikacyjnych, ale coraz częściej nie potrafimy ich wykorzystać do budowy szacunku, wiarygodności, zaufania, wzajemności. Nie da się w dłuższej perspektywie czasu zbudować nowoczesnego społeczeństwa, traktując ludzi jak przeszkodę w realizacji celu. Oczywiście, że można indoktrynować, napisać kolejną dyrektywę, ustanowić następny obowiązek, nałożyć kolejne ograniczenia, narzucić obowiązek pod groźbą kary, ale to wszystko ma czas przydatności do użytku. Wydłużenie terminu można uzyskać nie narzucając tylko wyrabiając poczucie wysłuchania. Szkoda, że tak niewielu zarządzających ma świadomość znaczenia słów: ,,Umiejętność komunikowania, stała się w dzisiejszym świecie towarem, za który gotów jestem płacić więcej, niż za jakikolwiek inny.” – John D. Rockefeller.

Exit mobile version